Repozytoria – z czym się to je?

Osoba, która ma w planach wypróbowanie Linuxa na każdym praktycznie kroku spotyka się z magicznym terminem repozytoria, w każdej możliwiej liczbie, formie i czasie. I chociaż może sobie, po lekturze poradników, wyrobić mniej więcej pogląd na to czym one są, to jednak po doświadczeniach z Windowsa, mocno zakorzenionych w psychice, trudno ich działanie sobie wyobrazić. Niniejszy artykuł postara się rozwiać wszelkie wątpliwości na temat repozytoriów.

Exempla trahunt – czyli przykłady, przykłady, przykłady

Aby szybko wyjaśnić działanie repozytoriów i ich wagę w Linuxie posłużmy się przykładem.

Jeśli użytkownik Windows chce zainstalować gadu-gadu to musi wejść na stronę producenta, ściągnąć program i go zainstalować otrzymując nierzadko, przy okazji, szereg niechcianych dodatków w postaci toolbarów czy oprogramowania szpiegującego, że o instalatorach pośrednich nie wspomnę.

Użytkownik Linuxa, jeśli ma skonfigurowane repozytoria, nie musi tego robić. Wystarczy, że otworzy konfigurator systemu (odpowiednik windowsowskiego panelu sterowania – zrzut ekranu poniżej) i nakaże zainstalować sobie klienta gadu-gadu. Może również wydać komendę w konsoli, np. w dystrybucjach Mageia czy Mandriva będzie to urpmi kadu

Zrzut ekranu 1. Instalator oprogramowania w Mageia 3

MCC

I na tym koniec. Reszta dokona się automatycznie. Komputer połączy się za pomocą repozytoriów z właściwymi dla danej dystrybucji serwerami, ściągnie sobie program wraz z różnymi pakietami zależnymi i przeprowadzi cały proces instalacji.

Nośniki lub źródła – gra słów

W odróżnieniu do Windowsa, Linux ma wszystkie niezbędne programy w sieci. Konkretna dystrybucja oferuje średnio ok. 3,5 tyś. programów, reszta jest w Internecie. Większość płyt instalacyjnych ma już zaprogramowaną listę serwerów, inne należy skonfigurować, ale to rzadkość (dystrybucje profesjonalne, dedykowane dla konkretnych rozwiązań, z reguły serwerowych).

Dla użytkownika ważne jest, że konfiguracja przebiega bezboleśnie, za pomocą jednego kliknięcia (zrzut ekranu nr 2). Mit o tym, że Linuxa konfiguruje się za pomocą czarnej, mało przyjaznej konsoli, minął bezpowrotnie. Obecnie i nie jest to żaden żart (patrz niżej), instalacja większości dystrybucji Linuxa wraz ze sterownikami i niezbędnym oprogramowaniem, odbywa się znacznie szybciej niż w Windows. Być może trudno będzie Ci w to uwierzyć, ale np.  Mageia sama instaluje sterowniki, w tym do kart graficznych Nvidia i ATI już na poziomie rozruchu. W praktyce, wyjmując płytę instalacyjną i restartując świeżą wersję systemu operacyjnego, otrzymujesz w pełni sprawną i wyposażoną dystrybucję, gotową od razu do pracy. Nawet karty bezprzewodowe, drukarki i inne wodotryski instalują się z marszu.

Zrzut ekranu 2. Zainicjowanie procesu dodawania repozytoriów w Mageia 3

MCC1

Oczywistym jest, że i w Linuxie napotykasz pewne problemy, ale nie są one obce również użytkownikom oprogramowania z Redmond, o czym można przekonać się na forach. Różnica polega jednak na tym, że w przypadku Linuxa uzyskasz dosyć szybko pomoc społeczności, w przypadku Windowsa fachowa pomoc oferowana jest jedynie po linii korporacyjnej, co dla użytkowników, nie do końca legalnych systemów, stanowi barierę nie do przejścia. Podobnie barierą nie do przejścia są licencje dla klientów indywidualnych.

Okna vs Pingwin – lekcja poglądowa

 Ponieważ postanowiliśmy skupiać się na przykładach, zademonstruję w jaki sposób skonfigurowałem swój system. Od kodeków audio i video począwszy, na programach do kompresji czy np. Qnapi (klient Napiprojekt) skończywszy. Dokładnie przejrzyj sobie te grafiki i odpowiedz sobie na pytanie – czy równie szybko skonfigurujesz swój Windows?

Dokonałem tego za pomocą przygotowanego przez dwóch autorów skryptu wstępnej konfiguracji systemu, który w Magei nosi nazwę MGAextra. To taki program, który umożliwia szybką instalację niezbędnego oprogramowania. Tak, tak – gier również!

Podstawowe dla systemu…

MGA1

 

System, a więc narzędzia do majstrowania w systemie, od partycjonowania dysków (również pod Windows) do odpowiednika Total Commandera

MGA2

 

Grafika, czyli wiadomo – programy do obróbki zdjęć, zrzutów ekranowych etc. Część z nich instaluje się z marszu. Jest nawet Paint:)

MGA3

 

 

Pulpity – czyli interfejs. Windows oferuje jeden… Linux – proszę bardzo:) Od koloru do wyboru.

MGA4

 

 

Multimedia – od kodeków audio i video (także rmvb) poprzez mnogość odtwarzaczy czy klienta Napiprojekt, wypalarki płyt oraz odpowiednika Alkohol 120%… 

MGA5

 

 

Internet – przeglądarki, klientela poczty, klienci ftp, komunikatory….  p2p

MGA6

 

 

I coś, co tygryski lubią najbardziej – GRY!!!!

MGA7

 

To jest jedynie skrypt wstępnej konfiguracji. Programów w repozytoriach jest znacznie więcej i dzień w dzień pojawiają się nowe.

Ale moje pytanie dotyczy czegoś innego – czy skonfigurowałeś kiedyś swój Windows szybciej niż ja swoją Mageię? Ja tylko zaznaczyłem interesujące mnie programy i przez pół godziny potwierdzałem jedynie zainstalowanie zależności. A zatem dawałem TAK, TAK, TAK, TAK….

Podsumowanie

 Repozytoria to nic innego jak zaplecze programowe Linuxa w sieci, tworzone przez społeczność. Tysiące, ba! setki tysięcy programów czeka na specjalnych serwerach na instalacje w Linuxie.

Ale UWAGA! Repozytoria nie działają jak windowsowski system rozwiązywania problemów. One mają wszystkie lokalizacje wpisane (widzisz programy w instalatorze). Dlatego nie szukają przypadkowego rozwiązania lub programu w sieci . Repozytoria dokładnie znają lokalizację danego programu vel rozwiązania wraz z niezbędnymi bibliotekami, zatem jego instalacja (rozwiązanie) – w zależności od łącza – trwa naprawdę krótko. 

I nieprawdą jest, że Linux to system niszowy. Spróbuj, a się przekonasz. Doświadczysz wsparcia społeczności, która jest niezwykle zorganizowana oraz przyszłościowa. Jeśli raz spróbujesz, zapewniam, że trudno będzie zrezygnować Ci z wolności jaką daje legalny i w pełni funkcjonalny system operacyjny spod znaku pingwina.

Skomentuj